
Sezon Wodnika trwa od 20 stycznia do 18 lutego i prowadzi nas głównie żywioł powietrza.

Intencja: autentyczność.

Sezon Wodnika, to czas wolności, kreatywności oraz autentyczności.
Czy jest taka pozycja, której unikasz, bo myślisz, że “nie jest dla Ciebie”?
Wodnik zachęca Nas do kreatywnej jogi, ale też do autentyczności – nie zmuszaj się więc do niczego.
Nic na siłę.

Sezon Wodnika to praca z oddechem, stawiaj na powolne wydłużone oddechy.
Skoro prowadzi nas w tym czasie żywioł powietrza, to dobry czas na oddech.
Chociaż czas na świadomy oddech, zawsze jest dobry.

Wodnik to czas na wizualizację naszych marzeń,
a medytacja jest do tego piękną przestrzenią.

To czas świeżego powietrza, nowych perspektyw i wychodzenia poza schematy.
Energia Wodnika sprzyja wolności, autentyczności i wizjom przyszłości.
W praktyce jogi zachęca nas do eksperymentowania, słuchania swojej prawdy i budowania poczucia wspólnoty – bez rezygnowania z siebie.

Sezon Wodnika najsilniej wpływa na znaki stałe – Wodnika, Lwa, Skorpiona i Byka – stawiając je przed wyzwaniem większej otwartości i elastyczności.
Dla znaków powietrznych jest to naturalny okres intensywnej pracy umysłu, natomiast dla pozostałych znaków stanowi zaproszenie do nabrania dystansu i spojrzenia na rzeczywistość z nowej perspektywy.

Wskazówki do praktyki jogi w sezonie Wodnika:
Zwróć uwagę na oddech i układ nerwowy.
Wodnik związany jest z żywiołem powietrza – wybieraj techniki oddechowe, które uspokajają i regulują, takie jak spokojny oddech przez nos, wydłużone wydechy czy naprzemienne oddychanie.
🔹 Otwieraj klatkę piersiową i barki
To obszary powiązane z sercem i wyrażaniem siebie.
Włącz do praktyki pozycje otwierające, łagodne wygięcia do tyłu oraz świadomą pracę z ramionami.
🔹 Pracuj z kręgosłupem i mobilnością
Falowanie, skręty i płynne przejścia pomiędzy pozycjami pomogą rozbudzić kreatywność i lekkość w ciele.
🔹 Daj sobie przestrzeń na swobodę i kreatywność.
Zmieniaj tempo, kolejność pozycji, próbuj nowych rozwiązań.
Niech praktyka będzie spotkaniem ze sobą, a nie realizowaniem schematu.

A to moje dość stare zdjęcie, dzisiaj wolę medytację albo moje obozowisko na balkonie pod kocem zamiast stania na głowie.

Nie trzeba stać na głowie, żeby jogować, ale można.

Joga to nie tylko mata…

Wyjdź z domu, idź na dwór, otwórz okno, poczuj ten wiatr na twarzy!
Zostawiam link do mojej kuziówkowej (Kuziówek 5a) praktyki na zaliczenie, to praktyka w sam raz na sezon wodnika, bo otwiera klatkę piersiową, czyli tworzy przestrzeń, której tak bardzo nam czasem brak.
Sylwia
Ps Jakość jest znośna. To miało być tylko dla mnie na pamiątkę, ale po co mam się tą praktyką nie dzielić. 🙂 Korzystajcie!
@mantrayogasylwialamczak






